Czy kobiety starzeją się inaczej? Wywiad z dr. Łukaszem Sobkowiakiem

Czy kobiety starzeją się inaczej? Wywiad z dr. Łukaszem Sobkowiakiem

Czy starzenie się i utrata sił witalnych to nienaruszalny dogmat wpisany w naszą biologię, czy może proces, którym nauczyliśmy się już zarządzać na poziomie komórkowym? O sekretach kobiecej długowieczności, wpływie ciąży na wiek biologiczny oraz rewolucji w medycynie longevity rozmawiam z dr. Łukaszem Sobkowiakiem – biologiem molekularnym i cenionym ekspertem w dziedzinie zdrowego starzenia.

Speaker ELEVATE, który swoje doświadczenie naukowe zdobywał m.in. w prestiżowej Stanford School of Medicine w Kalifornii, z pasją przekłada skomplikowane mechanizmy molekularne na praktyczne strategie codziennego życia. W rozmowie zdradził, jak zaawansowane badania naukowe redefiniują pojęcie wieku biologicznego, dlaczego ciało kobiety przez lata było ignorowane przez medycynę precyzyjną oraz w jaki sposób świadomie współpracować z własnym organizmem, by cieszyć się energią przez długie lata.

Aneta Kmiecik: Łukaszu, przez lata nauka traktowała ciało kobiety jako „wariant” męskiego modelu. Dlaczego dziś uważamy to za błąd?

Dr Łukasz Sobkowiak: Kobiety i mężczyźni różnią się od siebie na głębokim poziomie genetycznym, komórkowym i molekularnym. Przez dekady w świecie nauki brakowało rzetelnych danych, ponieważ organizm kobiecy, z racji swojej cykliczności, był uznawany za trudniejszy do interpretacji w badaniach klinicznych. Jeśli spojrzymy na historyczne finansowanie projektów badawczych, zdrowie kobiet było mocno zaniedbane. Na poziomie mechanizmów komórkowych starzejemy się w pewnym sensie podobnie. Jednak dynamika tych zmian u obu płci jest zupełnie inna. Dziś ta luka informacyjna na szczęście jest stopniowo uzupełniana przez literaturę naukową, co pozwala nam tworzyć spersonalizowane strategie longevity.

Mówi się, że kobiety statystycznie żyją dłużej, ale często w gorszym zdrowiu niż mężczyźni. Czy to prawda?

Niestety tak. Dane literaturowe pokazują ponurą statystykę: współczesny człowiek spędza średnio ostatnich 10 lat życia w przewlekłej chorobie i niepełnosprawności. W przypadku kobiet ta luka jest większa. Żyjecie dłużej, ale ta końcówka życia rzadziej wiąże się z dobrą jakością. Kobiety są na przykład znacznie bardziej podatne na choroby neurodegeneracyjne, w tym Alzheimera, mimo że mózg mężczyzny strukturalnie starzeje się szybciej. Co więcej, u kobiet obserwujemy znacznie większy potencjał do rozwoju chorób autoimmunologicznych. Wynika to z faktu, że kobiecy układ immunologiczny starzeje się zupełnie inaczej na poziomie pojedynczych komórek. Swoją rolę odgrywa tu genetyka – obecność dwóch chromosomów X, na których zlokalizowana jest duża część genów kontrolujących naszą odporność.

Dlaczego w takim razie kobiety ostatecznie żyją dłużej? 

Kobiecy organizm ma kilka potężnych, ewolucyjnych asów w rękawie. Po pierwsze, już w momencie narodzin dziewczynki mają statystycznie dłuższy telomerowy DNA niż chłopcy. Telomery to nakładki ochronne na końcach chromosomów, które determinują potencjał podziału komórek – im są dłuższe na starcie, tym wolniej ucieka nasz zegar biologiczny. Po drugie, przez dekady życia kobiety są chronione przez unikalne działanie hormonów płciowych, zwłaszcza estrogenów. Sprawiają one m.in., że kobiece mitochondria – czyli nasze komórkowe elektrownie – pracują wydajniej. Ta naturalna ochrona biologiczna daje kobietom przewagę, dopóki nie pojawią się wielkie punkty przełomowe, takie jak menopauza czy ciąża.

Innym fascynującym wątkiem jest relacja między starzeniem a ciążą. Czy to prawda, że ciąża „postarza” organizm na poziomie komórkowym, czy może wręcz przeciwnie – daje nam unikalną szansę na regenerację?

To jeden z najbardziej niesamowitych tematów, jakie przyniosła nauka w ostatnich latach. Najnowsze badania pokazują, że ciąża to okres drastycznych zmian adaptacyjnych, których nie da się wpisać w prosty schemat. Jeśli spojrzymy na algorytmy oceniające parametry laboratoryjne (tzw. Lab-Age), badające setki tysięcy kobiet, krótko po poczęciu organizm matki potrafi odmłodzić się pod kątem biochemicznym o około 5 lat. Jednak w miarę rozwoju płodu, tuż przed samym porodem, trajektoria wyników laboratoryjnych wskazuje na chwilowe „postarzenie” organizmu nawet o 20 lat! Z kolei badania nad wiekiem epigenetycznym dowodzą, że w trakcie ciąży komórki starzeją się, ale niesamowite jest to, że po porodzie ten wiek wraca do poziomu wyjściowego.

Jak w takim razie zapanować nad sinusoidą kobiecego organizmu?

Dodam, że ciąża to także okres potężnej neuroplastyczności. Pod wpływem eksplozji hormonów mózg kobiety przechodzi głęboką przebudowę strukturalną – objętość istoty szarej spada w tym czasie o około 4,5%. W biologii mniejsza objętość nie oznacza jednak czegoś gorszego – to proces radykalnego optymalizowania i czyszczenia połączeń nerwowych, by przygotować matkę do nowej roli. Po porodzie, w ciągu około 6 miesięcy, wszystko wraca do poziomu wyjściowego.

Co więcej, istnieje fascynująca hipoteza mikrochimeryzmu matczyno-płodowego. Podczas ciąży dochodzi do wymiany komórek między płodem a matką. Okazuje się, że po porodzie w narządach kobiety – w sercu, płucach czy wątrobie – na długie lata pozostają komórki jej dziecka. Mają one charakter komórek macierzystych (progenitorowych) i według naukowców mogą aktywnie pomagać w późniejszej regeneracji tkanek matki bezpośrednio po ciąży. Ciąża jest więc biologiczną sinusoidą i potężnym programem adaptacyjnym.

Kobiecy organizm reaguje bardzo różnie w zależności od fazy cyklu czy etapu życia. Przejdźmy do praktyki: jakie 3 proste nawyki każda z nas może wprowadzić od jutra, żeby za 20-30 lat wciąż być w świetnej formie fizycznej i umysłowej? 

O długowieczności można rozmawiać przez pryzmat kosmicznych technologii, biohackingu czy drogich protokołów farmakologicznych. Ja jednak uważam, że bez solidnych fundamentów nie pójdziemy krok dalej. Trzy kluczowe, poparte twardą literaturą filary na co dzień to: regularny ruch, dbanie o rytm snu oraz eliminacja stresu połączona z higieną relacji społecznych.

Po pierwsze: mądrze zaplanowany ruch. Zarówno trening oporowy (siłowy), jak i trening aerobowy (np. bieganie, które buduje wysoką wydolność i wskaźnik VO2max) realnie spowalniają skracanie telomerów. Ruch działa na nasze komórki gero-protekcyjnie na poziomie epigenetycznym.

Po drugie: regularność snu, a nie tylko jego długość. Słynne badanie Nurses’ Health Study przeprowadzone na 60 tysiącach pielęgniarek pracujących w systemie zmianowym udowodniło, że nieregularny, zbyt krótki sen drastycznie winduje ryzyko nadciśnienia. Z kolei publikacja z magazynu Sleep wykazała, że osoby śpiące nieregularnie mają aż o 48% wyższe ryzyko przedwczesnego zgonu. Stałe godziny kładzenia się i wstawania to darmowy eliksir młodości.

A trzeci nawyk? Wspomniałeś o stresie i relacjach, co idealnie wpisuje się w modny ostatnio temat toksyczności środowiska.

Dokładnie tak. Eksposom to wszystko, co nas otacza – od smogu PM2,5 i mikroplastiku, po czynniki psychospołeczne. Najnowsze badania udowodniły, że toksyczne środowisko fizyczne przyspiesza starzenie strukturalne mózgu, ale to toksyczne relacje niszczą nas od środka najszybciej. Przebywanie w otoczeniu osób, które generują permanentne napięcie, wrogość i agresję, dosłownie przesuwa wskazówki naszych zegarów epigenetycznych do przodu. Stres napędza tzw. inflammaging, czyli przewlekły stan zapalny o niskim nasileniu, który niszczy tkanki. Samotność z kolei jest dla zdrowia śmiertelnie niebezpieczna. Dlatego trzecim nawykiem powinno być bezwzględne dbanie o swój dobrostan psychiczny, unikanie samotności i budowanie zdrowych, wspierających relacji z ludźmi. Te proste rzeczy każda z nas ma na wyciągnięcie ręki.

Te nawyki brzmią nieskomplikowanie, a ich siła tkwi po prostu w konsekwencji. Łukaszu, ogromna dawka rzetelnej wiedzy. Bardzo dziękuję za tę rozmowę.

Dziękuję serdecznie! 

Dołącz do społeczności Elevate

Odbierz dostęp do unikalnych treści longevity i ofert premium.

  • Pierwszeństwo wyboru warsztatów.
  • Unikalne materiały o długowieczności.
  • Limitowane zniżki i zakulisowe informacje.