Odzyskać energię bez ekstremów. Kasia Korwin-Kochanowska o kobiecym longevity, mikronawykach i Joy Span

Kasia Korwin-Kochanowska i Michał Wieczorek rozmawiają o kobiecym longevity i koncepcji Joy Span

Czy ciągłe zmęczenie i przebodźcowanie to nieunikniona cena za karierę oraz macierzyństwo? W tym wywiadzie rozmawiamy o odczarowywaniu skrajnych protokołów długowieczności, dopasowywaniu nawyków do kobiecego cyklu, odbudowywaniu witalności po ciążach oraz o nowym podejściu do zdrowia – tzw. Joy Span.

Katarzyna Korwin-Kochanowska – twórczyni podcastu Longevity Lounge, edukatorka zdrowia, mama dwojga dzieci oraz ambasadorka ELEVATE. W rozmowie z Michałem Wieczorkiem opowiada o swojej drodze od życiowego pędu po odzyskanie energii na własnych zasadach.

Michał Wieczorek: Kasiu, na co dzień zajmujesz się tematem długowieczności, ale w praktycznym wydaniu. Od czego tak naprawdę zaczęła się Twoja osobista droga do zadbania o własną witalność?

Kasia Korwin-Kochanowska: Zawsze należałam do osób, które pędzą i dopóki stoją na nogach, myślą, że dają radę. Kiedy jednak pojawiły się dzieci, praca, a w rodzinie wyszła choroba mojej mamy, poczułam silne sygnały ostrzegawcze. Musiałam nauczyć się odpoczywać. Dawniej wydawało mi się, że brak działania to lenistwo i brak produktywności, podczas gdy regeneracja to fundament zdrowia.

Często powtarzasz, że o energię warto dbać „bez ekstremów”. Co to właściwie oznacza?

Sama reakcja stresowa i kortyzol nie są naszymi wrogami – są naturalną odpowiedzią organizmu. Problem pojawia się wtedy, gdy z tego stresu nie potrafimy „zjechać”. Lubię analogię do samochodu jadącego po dziurawej drodze: dziur (stresorów) nie ominiesz, ale to, jak przejedziesz, zależy od Twojego „podwozia” – jakości głębokiego snu, odżywiania czy treningu. Do tego warto mieć pod ręką proste narzędzia doraźne:

  • Oddech fizjologiczny: podwójny wdech nosem i długi, powolny wydech ustami – powtórzony kilka razy błyskawicznie wycisza układ nerwowy.
  • Chłodna woda na twarz i nadgarstki: aktywuje tzw. odruch nurkowania ssaków i fizycznie obniża puls.
  • Nazywanie emocji: powiedzenie sobie wprost „jestem wściekła” przenosi nas w tryb akceptacji i zdejmuje napięcie.
  • Ruch i zmiana perspektywy: krótki spacer, patrzenie na drzewa czy zrobienie kilku przysiadów pomaga rozładować nagromadzoną energię.
Kortyzol – odwieczny wróg czy sprzymierzeniec? Sylwester Kłos na ELEVATE Health & Longevity Summit 2026!

Kortyzol – odwieczny wróg czy sprzymierzeniec? Sylwester Kłos na ELEVATE Health & Longevity Summit 2026!

Przeczytaj więcej

Podkreślasz też, że podejście do biohackingów i treningu powinno być inne u kobiet niż u mężczyzn. Z czego to wynika?

Wiele protokołów badano głównie na mężczyznach. Przykładem są choćby badania nad ekspozycją na zimno – kobiety reagują inaczej w zależności od fazy cyklu. Po owulacji (w fazie lutealnej) nasz poziom stresu i puls spoczynkowy są naturalnie wyższe. Dokładanie sobie wtedy ciężkich treningów HIIT czy lodowatych kąpieli na siłę jest kontrproduktywne. Trzeba umieć sobie odpuścić, zjeść trochę więcej i posłuchać ciała, zamiast bezmyślnie kopiować męskie schematy.

A jak to wygląda przy poście przerywanym?

U kobiet drastyczne opuszczanie śniadań i długa głodówka mogą powodować wyrzut kortyzolu rano. Zamiast ekstremów (16–18 godzin), łagodniejsze okno żywieniowe (12–14 godzin) lub przesunięcie go tak, by zjeść wartościowe śniadanie do godziny po przebudzeniu, a wcześniej zjeść kolację, sprawdza się znacznie lepiej.

Dieta, sen i 15 minut na czczo. Maciej Sokołowski o naukowych fundamentach długowieczności

Dieta, sen i 15 minut na czczo. Maciej Sokołowski o naukowych fundamentach długowieczności

Przeczytaj więcej

Po drugiej ciąży czułaś ogromne wyczerpanie, a dziś bijesz energią. Jak udało Ci się wrócić do formy przy dwójce małych dzieci?

Po porodzie i bezsennych nocach czułam się jak wrak w trybie przetrwania. Zaczęłam jednak powoli, krok po kroku, dbać o sen, odżywianie i małe prozdrowotne zmiany. Bez radykalnych rewolucji. Dzisiaj znów czuję, że jestem sobą, mam siłę na sport, podcasty i codzienne wyzwania. Niedawno robiłam nawet test wieku biologicznego GlycanAge i wyszedł mi wynik o 2 lata młodszy od metryki, mimo że mam jeszcze małe dzieci i pracuję!

Podczas naszej rozmowy pojawiło się też pojęcie Joy Span. Czym ono jest?

Zamiast mówić tylko o Life Span (długości życia) i Health Span (życiu w zdrowiu), warto dążyć też do Joy Span – czyli jak najdłuższego życia, z którego naprawdę czerpiemy radość.

Bo przecież nie chodzi tylko o to, żeby żyć długo i nie chorować. Chodzi o to, żeby dobrze czuć się w swoim życiu. A na tę radość składa się kilka rzeczy: silne i zdrowe ciało, odporność psychiczna i umiejętność radzenia sobie ze stresem oraz dobre, bliskie relacje z ludźmi, na których naprawdę nam zależy.

Dopiero połączenie tych elementów sprawia, że długie życie staje się życiem, którym naprawdę chcemy się cieszyć 

Czego najbardziej wyczekujesz podczas szczytu ELEVATE?

Nie mogę doczekać się rozmów ze prelegentami, ale bardzo intryguje mnie też strefa stoisk oraz nowości z zakresu diagnostyki genetycznej i spersonalizowanych terapii. Koncepcja one size fits all nie działa – przyszłość medycyny to precyzyjne dopasowanie pod nasze geny.

Dziękuję za rozmowę Kasiu i do zobaczenia na PGE Narodowym!

Dziękuję bardzo i do zobaczenia!

Dołącz do społeczności Elevate

Odbierz dostęp do unikalnych treści longevity i ofert premium.

  • Pierwszeństwo wyboru warsztatów.
  • Unikalne materiały o długowieczności.
  • Limitowane zniżki i zakulisowe informacje.