Czy starzenie to choroba, którą można leczyć? Wywiad z dr. Łukaszem Sobkowiakiem

Czy starzenie to choroba, którą można leczyć? Wywiad z dr. Łukaszem Sobkowiakiem

Czy starzenie się i utrata sił witalnych to nienaruszalny dogmat wpisany w naszą biologię, a może proces, którym można zarządzać na poziomie komórkowym? O sekretach długowieczności, rzekach telomerowych i rewolucji w medycynie longevity rozmawiam z dr. Łukaszem Sobkowiakiem – biologiem molekularnym, cenionym ekspertem w dziedzinie zdrowego starzenia oraz speakerem ELEVATE. 

W rozmowie zdradza on, dlaczego współczesna nauka pozwala patrzeć na starzenie jak na proces chorobowy, w jaki sposób najnowsze badania redefiniują pojęcie wieku biologicznego oraz dlaczego dzięki medycynie precyzyjnej proces starzenia stał się biologicznie modyfikowalny.

Michał Wieczorek: Łukaszu, obaj chcemy edukować o tym, jak dożyć setki w świetnej formie. Wszyscy mówią o diecie i sporcie, Ty wchodzisz głębiej. Czym tak naprawdę zajmuje się biolog molekularny?

Dr Łukasz Sobkowiak: Jestem biologiem molekularnym i doktorem nauk biologicznych. Doświadczenie zdobywałem m.in. w Programie Terapii Genowych Człowieka w Stanford School of Medicine w Kalifornii, a od trzech lat prowadzę blog na temat biologii starzenia na mojej stronie bioportal.info i podcast „Czas na długowieczność”. Biolog molekularny bada życie na poziomie cząsteczkowym – analizuje DNA, RNA i białka. W kontekście longevity szukamy odpowiedzi na pytanie, jakie konkretnie procesy wewnątrz komórek decydują o tym, że nasze tkanki wiotczeją, a organizm z czasem traci sprawność.

Przywykliśmy do tego, że siwe włosy czy zmarszczki to po prostu naturalna kolej rzeczy. Czy z perspektywy nauki starzenie to proces nieuchronny?

Nauka wyróżnia dziś 12 głównych filarów starzenia, tzw. hallmarks of aging. To m.in. niestabilność genomu, skracanie telomerów, zmiany epigenetyczne czy dysfunkcja mitochondriów. Nasz organizm ma genialne systemy naprawcze, jak szlak NMD, który niszczy wadliwe cząsteczki RNA, by na ich matrycy nie powstawały toksyczne białka w procesie translacji. Problem polega na tym, że z wiekiem ta wewnętrzna kontrola jakości zaczyna szwankować i błędy w genach zaczynają się – mniej sprawnie działają też systemy naprawy DNA.

Najgłośniejszym z tych filarów są telomery, często nazywane naszym zegarem biologicznym. Co o nich wiemy dzięki najnowszym badaniom?

Telomery to wielokrotnie powtórzone sekwencje ochronne (TTAGGG) na końcach chromosomów. Nowe dane obalają mit, że skracają się one liniowo przez całe życie – najintensywniej  ich erozja zachodzi w młodości, przy gwałtownym rozwoju organizmu. Przełomem jest jednak odkrycie tzw. „rzek telomerowych”. Udowodniono, że komórki potrafią przekazywać sobie telomery bezpośrednio między sobą! W badaniach na myszach systemowa terapia oparta na tym mechanizmie wydłużyła życie gryzoni o blisko 17 miesięcy.

Czy to oznacza, że jesteśmy blisko leku na nieśmiertelność? Czy każdy z nas starzeje się w tym samym tempie?

Na huraoptymizm u ludzi jest za wcześnie. Biologia starzenia jest bardzo unikalna. Przykładowo Maria Branyas Morera dożyła 117 lat, mimo że miała bardzo krótkie telomery – ale jej profil epigenetyczny był o 20 lat młodszy niż wiek metrykalny! Znamy też (przykładowo Antonio Rao) czy Ironmanów (przykładowo Hiromu Inada) po dziewięćdziesiątce. Starzenie nie jest procesem zero-jedynkowym.

To rodzi kluczowe pytanie, które mocno dzieli świat nauki: czy starzenie należy uznać za chorobę i czy potrafimy je leczyć farmakologicznie?

Zdecydowanie można patrzeć na nie jak na proces chorobowy, w którym dochodzi do załamania homeostazy organizmu. Oficjalnie nie ma leku ze wskazaniem „na długowieczność”, ale mamy genialne odkrycia dotyczące substancji stosowanych w innych terapiach. Leki na cukrzycę i otyłość, jak agoniści receptora GLP-1 czy flozyny, u osób powyżej 65. roku życia wyraźnie hamują postęp zespołu kruchości. W badaniu EMPA-REG OUTCOME empagliflozyna zmniejszyła redukowała u pacjentów z cukrzycą typu 2 względne ryzyko przedwczesnego zgonu z wszystkich przyczyn o 32%! Z kolei połączenie rapamycyny i trametynibu wydłużyło życie myszy o 35%. Proces starzenia jest biologicznie modyfikowalny.

Kiedy z perspektywy biologii molekularnej zaczynamy się starzeć? Gdzie leży ta granica?

Epigenetycznie starzejemy się od momentu, gdy komórki zaczynają się różnicować. Jeśli jednak spojrzymy na statystyki medyczne, kluczową granicą jest 40. rok życia. To wtedy ryzyko śmierci z różnych przyczyn zaczyna rosnąć wykładniczo, podwajając się co 8 lat. Drastycznie spada też masa i siła mięśniowa. Badania Michaela Snydera ze Stanfordu z 2024 roku pokazują dwa gwałtowne komórkowe punkty zwrotne starzenia: pierwszy około 44. roku życia, a drugi w okolicach sześćdziesiątki.

W tym roku kończę dokładnie 40 lat, więc brzmi to dla mnie dość poważnie…

Bez paniki, sam mam 42 lata! W medycynie longevity kluczowe jest rozróżnienie dwóch pojęć: lifespan (długość życia) oraz healthspan (długość życia w zdrowiu). Statystyki pokazują, że współczesny człowiek spędza ostatnie 10 lat życia w chorobie i niepełnosprawności. Świadomy styl życia, odpowiedni trening i współpraca z własną biologią pozwalają ten czas maksymalnie skrócić. O tym właśnie mówię na moich warsztatach korporacyjnych i firmowych „Długowieczność w praktyce”.

I to jest najlepsza puenta. Widzimy się już niedługo na ELEVATE, gdzie rozwiniesz ten temat. Bardzo dziękuję za rozmowę.

Dzięki wielkie, Michał! Do zobaczenia na ELEVATE!

Dołącz do społeczności Elevate

Odbierz dostęp do unikalnych treści longevity i ofert premium.

  • Pierwszeństwo wyboru warsztatów.
  • Unikalne materiały o długowieczności.
  • Limitowane zniżki i zakulisowe informacje.